Gdzie bowiem jest twój skarb, tam będzie i serce twoje (Mt 6,21)
Pan Jezus, pragnąc ułatwić uczniom przyswojenie trudnych zagadnień jakie poruszał w swoim nauczaniu, często posługiwał się barwnymi opowieściami, na przykład o „skarbie ukrytym w roli”, o „kupcu, poszukującym pięknych pereł”, o „sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju”. Przed końcem „lekcji” upewniał się jak wytrawny nauczyciel czy wszystko zrozumieli, a gdy przytaknęli, wyjaśniał: „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare” (Mt 13,52). A skarbiec gromadzi cenne przedmioty z różnych czasów. Można zrozumieć wyjaśnienia Chrystusa, że” skarbcem” jest udział w Królestwie niebieskim, o który trzeba zabiegać, „sprzedając” wszystko inne. Skarbiec ten mieści nie tyle wartości codziennego użytku, więc związane ze sferą materialną, ile skarby ducha, którym uwagę poświęcał Jezus w codziennym nauczaniu. Doświadczenie uczy, że istnieją w życiu sprawy, na które nie ma ceny. Wie o tym każdy, kto ma kochającą rodzinę, udane dzieci, czy wychowanków, sprawdzonych przyjaciół, satysfakcję z wybranej drogi powołania czy zawodowej. Skarbem narodu są święci i bohaterowie otoczeni szacunkiem pokoleń, twórcy kultury i przyczyniający się do rozwoju cywilizacji, prawdziwie „czyniący sobie ziemię poddaną”. „Skarbiec” przechowujący zapis osiągnięć ludzkiego intelektu, pomaga być bardziej tym człowiekiem, jaki pojawił się w blasku „dni stworzenia”, jako dzieło „bardzo dobre”. „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stal się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare” (Mt 13,52).
Słyszałem opowiadanie pewnej młodej kobiety, która bardzo przejmowała się polepszaniem warunków bytowych swojej rodziny, zapewnienia dzieciom lepszej przyszłości materialnej niż miała je sama. W zamęcie codzienności, duchowe sprawy zeszły na drugi plan. I wtedy, we śnie usłyszała głos zmarłego dziadka, do którego była bardzo przywiązana, aby odszukała obraz wiszący zawsze nad jego łóżkiem, przedstawiający św. Jadwigę u stóp Czarnego Krzyża wawelskiego, a znajdzie w nim skarb. Już następnego dnia dowiedziała się że obraz został wyniesiony przez rodzinę na strych. Odszukała go, był zakurzony, z rozbitą szybką, ale litografia ocalała. Wtedy zrozumiała o jakim „skarbie” mówił dziadek. Oto sięgając do swojego „skarbca” ostrzegł, aby nie zapomniała, że najważniejsze w życiu są sprawy duchowe. Ewangelia powtarza słowa Jezusa: ”Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?” (Mt 6,26). Obraz wisi w jej domu i jest przypomnieniem słów Chrystusa, skierowanych do wielkiej Królowej: Patrz sercem i czyń co widzisz.
Z wielkiego tłumu, jaki święty Jan Apostoł widział w objawieniach i opisał w Apokalipsie (por. Ap 7,9), możemy dzięki wierze i wyobraźni odczytać znane postaci, wpisane do skarbca wdzięcznej pamięci Kościoła. Niektóre z nich Ojciec Święty Jan Paweł II zaliczył w poczet osób beatyfikowanych i kanonizowanych. Zapamiętałem wielkie wzruszenie Papieża Polaka, gdy po Mszy św. kanonizacyjnej Jadwigi – króla Polski, przybył 10 czerwca 1987 roku do Katedry na Wawelu i tam, przy grobach naszych władców, wygłosił Słowo na cześć Chrystusowego Krzyża, w którym jest moc odkupienia i o roli Czarnego Krzyża Wawelskiego w życiu młodej Jadwigi po przybyciu na Wawel.. Czynił to z wielką żarliwością: „To w Krzyżu, w tym – po ludzku znaku hańby – stałeś się, o Chryste, Pasterzem naszych dusz i Panem dziejów. Bądź pozdrowiony Krzyżu Chrystusa! Ave Crux”. „W katedrze wawelskiej znajduje się miejsce zwycięstwa Chrystusa w sercu ludzkim. Czy ty także, Jadwigo, nie powinnaś «oddać» swojej miłości za tę Miłość? […] Jadwigo, ty jeszcze nie umiłowałaś «aż do końca». Kres twojej miłości leży dalej, poza granicami tego, co tutaj, na zamek wawelski, na polski tron, przyniosło twoje dziewczęce serce. Kres twojej miłości leży dalej, Bóg cię postawił w pośrodku ludów i narodów. Powołał cię, abyś ogarnęła swym sercem ich losy, ich dążenia, ich zmagania. Abyś odgadła Boże zamiary w stosunku do Polski, do Litwy, do ziem ruskich. […] Jadwigo, odpowiedz tej miłości!.[…] Taka była zawsze – i taką pozostała wymowa wawelskiego krzyża. I taka jest wymowa każdego krzyża na całej ziemi. Każdego krucyfiksu. Bądź pozdrowiony, Krzyżu Chrystusa!”
Święta Jadwiga podejmowała epokowe decyzje. Profesor Andrzej Nowak, który w wielotomowych Dziejach Polski przytacza szczegóły dotyczące przebiegu tamtych historycznych wydarzeń oraz ich następstw, przywołał słowa Jana Pawła II: „Duch służby ożywiał jej społeczne zaangażowanie. Z rozmachem zagłębiała się w życie polityczne swej epoki. A przy tym ona, córka króla Węgier, potrafiła łączyć wierność chrześcijańskim zasadom z konsekwencją w bronieniu polskiej racji stanu. Podejmując wielkie dzieła na forum państwowym i międzynarodowym, niczego nie pragnęła dla siebie. Wszelkim materialnym i duchowym dobrem hojnie ubogacała swą drugą ojczyznę. Biegła w kunszcie dyplomatycznym, położyła podwaliny pod wielkość XV-wiecznej Polski. Ożywiała religijną i kulturalną współpracę między narodami, a jej wrażliwość na krzywdy społeczne wielekroć była sławiona przez poddanych”. Krakowski historyk przypomina w swym dziele, jak w krótkim czasie swego panowania, ta wnuczka piasta Władysława Łokietka, potrafiła umiejętnie zarządzać skarbami osobistymi i państwowymi, aby w następnych stuleciach rozwijała się nauka, religia, kultura oraz inne dziedziny życia, dzięki nowym pokoleniom wychowanym na zasadach Chrystusowej wiary i wykształconym na reaktywowanym dzięki jej zapisom testamentowym Uniwersytecie, umożliwiającym zdobywanie rzetelnej wiedzy w zakresie sztuk wyzwolonych, medycyny, prawa, filozofii i teologii. Swoimi przemyśleniami i stworzeniem fundacji wydatnie przyczyniła się do zorganizowania pomocy finansowej niezbędnej do kształcenia ludzi podejmujących odpowiedzialność za losy Kościoła i państwa. „Umiłowana przez naród cały – mówił Jan Paweł II – stoisz u początku czasów jagiellońskich, założycielko dynastii, fundatorko Uniwersytetu Jagiellońskiego w prastarym Krakowie, długo czekałaś na dzień twojej kanonizacji”.
Święta Jadwiga jest jedną spośród wielkiego grona Polek i Polaków, posiadających umiejętność wydobywania ze skarbca „rzeczy starych i nowych”, aby dobro rozszerzało się między ludźmi i wzmacniało królestwo Boże na ziemi.
Ks. Stefan Misiniec